Na terenie zakładu karnego w Rawiczu więźniowie wyrabiają elementy tapicerskie, które wykorzystuje IKEA! We Wronkach i innych zakładach robią kurs spawacza i odbierają certyfikaty! Wszystko po to, by rynek pracy był im przychylny, kiedy znów odzyskają wolność. Dwóch podopiecznych Fundacji Sławek, która pośredniczy z zatrudnianiu byłych skazanych, pojechało do Afryki, by pracować przy budowie jednostek policji w Kenii. Z badań sondażowych Portalu Praca.pl wynika, że Polacy do zatrudniania byłych więźniów zmieniają stosunek i nie są już tak radykalni jak kiedyś. Powód – emigracja fachowców?

Blisko 500 osób wzięło udział w sondażu Portalu Praca.pl, którego tematem było zatrudnianie osób, opuszczających więzienia. Na pytanie portalu czy zatrudniłbyś pracownika, opuszczającego zakład karny, twierdząco odpowiedziało aż 49,9 proc. ankietowanych! 27,5 proc. opowiedziało się przeciwko zatrudnianiu osób z karną przeszłością, natomiast reszta nie miała ugruntowanego zdania na ten temat.

Eksperci rynku pracy z Portalu Praca.pl są zaskoczeni wynikami. – Ta chęć zatrudniania osób, które miały w przeszłości konflikt z prawem, wydaje się być tylko deklaracją – twierdzi Aneta Puchalska, psycholog, ekspert rynku pracy z Portalu Praca.pl. Jednak specjaliści Portalu Praca.pl zastanawiają się nad przyczyną tego zjawiska. – Masowy wyjazd Polaków za pracą do krajów Unii Europejskiej, powoduje ogromne braki kadry pracowniczej, aby uzupełnić wakaty przedsiębiorcy szukają ludzi do pracy właśnie w zakładach karnych. Kilka tysięcy ludzi w ciągu roku opuszcza je i tylu może iść do pracy bez nadzoru. – O osoby przebywające w zakładach karnych starają się głównie firmy budowlane i wszystkie te przedsiębiorstwa, które po prostu potrzebują robotników do pracy fizycznej – mówi Marek Karczewski, ekspert rynku pracy z Portalu Praca.pl.

Koszt wynajmu pracownika z zakładu karnego może przekraczać nawet 2 tys. złotych, ale jak twierdzą rzecznicy polskich służb więziennych, coraz częściej byli już więźniowie mogą wybierać nie tylko w ofertach, ale i pensjach. Marek Łagodziński, prezes warszawskiej Fundacji Sławek, zajmujący się poszukiwaniem pracy dla byłych więźniów martwi się organizacją Euro2012?- To co kiedyś było niemożliwe teraz stało się faktem. Jest więcej ofert pracy niż pracowników. To po części zasługa kampanii reklamowych, zaangażowania ministerstwa, ale przede wszystkim emigracji Polaków. Co tydzień otrzymuję kilka ofert pracy dla byłych skazanych i nie mam możliwości znalezienia pracowników wszystkim oferującym się pracodawcom. Naprawdę strach pomyśleć co będzie z organizacją Euro2012.

Więcej informacji znajdziesz na zlecenia.

Dodaj komentarz